czwartek, 12 kwietnia 2012

WCALE NIE LENIUCHOWAŁAM!!!

Wiem, że dawno się nie udzielałam,ale jak to w życiu...Same wiecie...Ale wcale to nie znaczy, że nie robię nic w temacie xxx.A oto dowody:






Prezent z okazji ślubu mojego przyjaciela według projektu Renato Parolin L'abre de Lisa. Zakochałam się w tych wzorach :delikatne i monochromatyczne. To jest to, czego potrzebuje moja dusza.  Oprawiony już czeka na uroczystość. Mam tylko nadzieję, że się spodoba młodemu małżeństwu i da początek prawdziwemu drzewu rodzinnemu.

Rzutem na taśmę /ostatnie grosze z portfela/ zakupiłam jeszcze kilka innych wzorów tego projektanta. Z czasem napewno je zrealizuję i będę się chwalić.





A oto pierwszy obrazek z Cytrusowego RR u Pelasi ,już dawno wysłany . Pokazuję go dopiero teraz , bo jak zwykle miałam problemy techniczne z aparatem.

5 komentarzy:

  1. Piękny prezent przygotowałaś, uwielbiam wzory Parolina:D Cytruski tez śliczne, a kanwa chyba dotarła do Ciebie?:D pozdrawiam Justyna

    OdpowiedzUsuń
  2. Cytruski bardzo apetyczne, a hafcik niesamowity, nie znałam tego projektanta wzorków. Naprawdę zachwycający ;o)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przecudny haft ślubny:)cytruski także pięknie i apetcznie wyglądają:)

    OdpowiedzUsuń
  4. teraz to już Ci kawę lecę:)) sorki za przesyłkę :)

    OdpowiedzUsuń